środa, 11 listopada 2009

Złoto i cynk na rynku

Metale bardziej szlachetne

Inwestycja w metale szlachetne i przemysłowe to nowa oferta życiowej Warty i Kredyt Banku. Fundusz z ochroną kapitału może przynieść nawet 60% zysku.

GOLD METAL to ok. 3,5-letni produkt inwestycyjny ze składką jednorazową w formie polisy na życie z funduszem kapitałowym. Na koniec okresu ubezpieczenia, tj 10 sierpnia 2013 r., klient otrzyma zainwestowany kapitał powiększony o wypracowany zysk (po uwzględnieniu podatku od zysków kapitałowych).
Wysokość zysku uzależniona będzie od cen 9 metali. Przez cały okres umowy klient objęty jest też ochroną ubezpieczeniową zdrowia i życia.
Oferta kierowana jest do osób preferujących bezpieczne inwestycje. Konstrukcja produktu zapewnia bowiem ochronę powierzonego kapitału. Oznacza to, że nawet w sytuacji, gdy wartość funduszu spadnie poniżej wartości początkowej, klient otrzyma na koniec okresu umowy zainwestowany kapitał pomniejszony jedynie o opłatę za zawarcie umowy.

Minimalna wysokość jednorazowej składki to 1 tys. zł.

Konstrukcja funduszu

Wpłacona składka, po potrąceniu opłaty za zawarcie umowy, inwestowana jest w ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy GOLD METAL. Wszystkie jego aktywa inwestowane są w luksemburskim funduszu ze 100% ochroną kapitału - KBC Select Investors Warta Heavy Metal 1. Stopa zwrotu jednostek uczestnictwa funduszu zależy od zachowania się cen 9 metali, z których 5 należy do kategorii metali przemysłowych (aluminium, cynk, miedź, nikiel, ołów) a 4 do kategorii metali szlachetnych (złoto, srebro, pallad, platyna). Każdy metal ma równy udział w koszyku.
Ostateczna stopa zwrotu będzie obliczana jako średnia arytmetyczna indywidualnych wyników każdego składnika funduszu, gdzie indywidualny wynik każdego metalu będzie równy:

- rzeczywistemu wzrostowi lub spadkowi metalu – jeżeli wynik będzie niższy od poziomu 60%
- 60% - jeżeli wzrost danego metalu będzie wyższy niż poziom tzw. CAP = 60%.

Oznacza to, że maksymalny wzrost wartości jednostki uczestnictwa w dniu zapadalności funduszu, może wynieść 60%.

Zakres ochrony ubezpieczeniowej obejmuje zgon ubezpieczonego, w tym także w wyniku wypadku, trwałą i całkowitą niezdolność do pracy powstałą w wyniku wypadku oraz dożycie ubezpieczonego do końca okresu ubezpieczenia.
Zabezpieczenie w przypadku nieszczęśliwego zdarzenia równe jest wartości środków zgromadzonych w funduszu powiększonych nawet o 25% wpłaconej składki.

Produkt dostępny będzie od 2 listopada do 24 grudnia 2009 r. w placówkach Kredyt Banku oraz do 18 grudnia br. u agentów WARTY. Ubezpieczeniem może być objęta osoba między 18.a 80. rokiem życia.

poniedziałek, 11 maja 2009

Superbrands

WARTA wśród najsilniejszych marek biznesowych

Kredyt Bank i TUiR Warta ponownie uznane za najsilniejsze marki biznesowe „Business Superbrands” na polskim rynku.

Marki Kredyt Bank i TUiR Warta po raz drugi zostały uznane za jedne z najsilniejszych brandów biznesowych na rynku. Tytuły Business Superbrands przyznała niezależna Rada Marek Business Superbrands. W konkursie oceniono ponad 1000 marek.

Ideą Business Superbrand jest wybór najsilniejszych i najbardziej rozpoznawalnych marek B2B (business to business) obecnych na polskim rynku. Ranking marek biznesowych został zorganizowany w Polsce po raz drugi i po raz drugi obie firmy uplasowały się w czołówce. Wcześniej – w 2006 roku - marka WARTA zdobyła tytuł Superbrand Polska jako jedna z czołowych polskich marek.

Superbrands to program realizowany przez międzynarodową organizację The Superbrands Ltd. z siedzibą w Londynie.


Organizacja powstała w połowie lat 90. Jej celem stało się promowanie idei brandingu. Początkowo Superbrands była audycją radiową w stacji BBC London, od 1994 r. zaczęła z powodzeniem wydawać albumy przedstawiające case studies czołowych marek na krajowych rynkach. Dziś działa już w ponad 80 krajach, w których – poprzez swoje projekty – wyłania najsilniejsze marki w poszczególnych branżach. Od kilku lat jest również obecna w Polsce, gdzie realizuje programy Superbrands, CoolBrands oraz Business Superbrands. Programy te są bezpłatne.

Według The Superbrands Ltd. Superbrand to marka, która osiągnęła najlepszą reputację w swojej dziedzinie. Oferuje konsumentom znaczące emocjonalne bądź fizyczne korzyści, których konsumenci pragną i które rozpoznają. Korzyści te stanowią o jej przewadze nad markami konkurencyjnymi.

Nawet 50% zysku

Z funduszu akcji!

Od połowy lutego można było zarobić nawet 50% lokując środki w funduszu akcyjnym. Średnio podmioty z tej grupy przyniosły jedną czwartą zysku. Czy to oznacza, że wracają dobre czasy dla agresywnych inwestycji?

Optymistyczne nastawienie do funduszy akcji tonują tegoroczne stopy zwrotu. Średnio fundusze akcji (z pominięciem małych i średnich spółek) są jedynie na symbolicznym plusie. Równocześnie większa część podmiotów z tej grupy wypada gorzej niż rynek. Względem punktu odniesienia, za który przyjęliśmy w 90% indeks WIG, a w 10% rynek pieniężny, jedynie 6 funduszy wypadło lepiej. Pozostałe 29 przyniosło mniejsze zyski od wzrostu benchmarku. Najsłabszy zarobił nieco ponad 10%.

Ostatni będą pierwszymi


Zestawienie stóp zwrotu z okresu bessy, czyli od 6 lipca 2007 r. do 17 lutego tego roku, ze skalą zwyżek od 17 lutego do 22 kwietnia, wskazuje na wyraźną zależność – w ostatnich tygodniach najbardziej zyskiwały te podmioty, które wcześniej najmocniej traciły. Tym samym raczej można mówić o ograniczaniu strat przez posiadaczy jednostek udziałowych niż realnych zyskach.

Takie podejście uzasadnia fakt, że w lutym, czyli w momencie, kiedy nasz rynek kształtował dołek, saldo wpłat i wypłat z funduszy akcyjnych wyniosło zaledwie 14 mln zł. Tym samym grono tych, którzy weszli na rynek było niewielkie. Jednocześnie, z jednym wyjątkiem (Pioneer Akcji Polskich), w najmocniej idących w górę funduszach były zgromadzone niewielkie aktywa. I tak na przykład w przypadku najlepszego w ostatnich tygodniach – Allianz Akcji Plus, który zarobił ponad 50% – jest to zaledwie 0,14% wszystkich aktywów funduszy akcji.

Wyjątkiem od reguły, że najbardziej zyskiwały te fundusze, które najbardziej wcześniej traciły, jest Allianz Akcji. Od 17 lutego poszedł w górę o ponad 36%, a w trakcie bessy stracił niecałe 60%. W efekcie, licząc od rekordowych notowań warszawskiej giełdy z 7 lipca 2007 r., jest to najlepszy fundusz – notuje 45-proc. stratę. Fortis Akcji i Pioneer Akcji Polskich, które licząc od tegorocznego dołka są w piątce najlepszych, w trakcie zniżek były dwoma najgorszymi funduszami.

Równocześnie najsłabsze ostatnio fundusze należą do tych, które najbardziej udanie chroniły kapitał w czasie bessy. Ich gorsza postawa na tle konkurentów w ostatnich tygodniach nie zmieniła faktu, że w okresie od ustanowienia rekordu wszech czasów przez naszą giełdę wciąż są w grupie tych, które wypadają najlepiej.

Polaryzacja zachowań

O ile w trakcie bessy różnice w stopach zwrotu funduszy akcji nie były zbyt zauważalne (wszystkie traciły bardzo dużo), to ten rok przynosi wyraźną polaryzację notowań. W tym roku najlepszy wynik ma CU Nowych Spółek (aktywa tego funduszu odpowiadają za 0,03% wszystkich aktywów funduszy akcji) i przekracza on 20%. Na drugim biegunie są fundusze AIG (Akcji i Akcji Plus), które tracą po około 5%.

Taki stan rzeczy jest skutkiem zarówno zróżnicowania stóp zwrotu w poszczególnych segmentach rynku (małe spółki z indeksu sWIG80 poszły w tym roku w górę o jedną piątą, podczas gdy największe firmy, głównie za sprawą banków, straciły kilka procent). Równocześnie dysproporcje w stopach zwrotu wynikają ze zmienności rynku. W pierwszych tygodniach tego roku nasza giełda mocno traciła, by potem w całości odrobić te straty. Zarządzający, którzy mieli „nosa” mogli dla klientów funduszy zarobić dodatkowe pieniądze.

Jakie wnioski?

Ostatnia poprawa koniunktury to za mało, by mówić, że najgorsze dla rynku akcji minęło i warto odważniej inwestować. Jednocześnie można się spierać, jaka koniunktura giełdowa czeka nas w kolejnych miesiącach. Niepewność jest wciąż duża. Na podstawie tegorocznych stóp zwrotu można wskazać jednak na dodatkowy czynnik ryzyka – oprócz ogólnej kondycji rynku akcji nasze zyski mogą zależeć od składu portfela funduszu i wyczucia zarządzającego. Receptą na takie ryzyko jest podział środków na podmioty różnych TFI. W dalszym ciągu też, a może po ostatnich wzrostach nawet bardziej, liczy się to, by nie dokonywać jednorazowych wpłat, a systematycznie wchodzić na rynek.

Krzysztof Stępień, główny ekonomista Expander